Uroczo udekorowana stodoła na wesele z parą młodą tańczącą wśród gości, romantyczne światła
Biznes

Wesele w Stodole: Przewodnik po Miejscach, Kosztach i Inspiracjach

Nasze Marzenie Spełnione: Opowieść o Weselu w Stodole, Poszukiwaniach i Prawdziwych Kosztach

Pamiętam to jak dziś. Siedzieliśmy z moim, wtedy jeszcze narzeczonym, na balkonie, przeglądając w telefonie setne zdjęcie idealnie białej, lśniącej sali balowej. I wtedy któreś z nas rzuciło: „A może… stodoła?”. To było jak olśnienie. W jednej chwili cała wizja naszego dnia zmieniła się o 180 stopni. Koniec z kryształowymi żyrandolami i sztywną atmosferą, początek marzeń o girlandach światełek pod drewnianym stropem, o zapachu drewna i polnych kwiatów. To marzenie, które zaczęło się od małej obietnicy, jeszcze na etapie pierścionka obietnicy, wreszcie nabierało realnych kształtów. Jeśli i Wy czujecie ten zew natury, swobody i czegoś autentycznego, to ta opowieść jest dla Was. To nie jest kolejny suchy poradnik. To zbiór moich osobistych doświadczeń, wpadek i olśnień na drodze do wymarzonego wesela. A ta idealna stodoła na wesele naprawdę gdzieś na Was czeka.

Skąd ta miłość do starych desek i polnych kwiatów?

Myślę, że to po części zmęczenie. Zmęczenie idealnymi, sztywnymi imprezami, gdzie każdy krok jest zaplanowany co do minuty, a goście boją się rozluźnić krawat. Wesele w stodole to coś zupełnie innego. To obietnica luzu, swobody, tańców na boso w trawie i śmiechu, który niesie się echem pośród drzew. To powrót do korzeni, do prostoty, która wcale nie oznacza braku elegancji. Wręcz przeciwnie! To elegancja w stylu boho, rustykalna, niewymuszona. To przestrzeń, którą można w stu procentach zaaranżować po swojemu, nadać jej osobisty charakter, opowiedzieć nią swoją historię.

Dla nas stodoła na wesele była synonimem wolności.

Polowanie na tę jedyną… czyli jak znaleźć idealne miejsce

Nasze poszukiwania to była prawdziwa odyseja. Zaczęło się niewinnie, od wpisania w Google fraz w stylu „stodoła na wesele mazowieckie” czy „stodoła na wesele pod Warszawą”. Ilość wyników nas przytłoczyła. Pamiętam jak dziś, jak z moją Kasią jeździliśmy po całym Mazowszu, oglądając każdą jedną stodoła na wesele, która wpadła nam w oko, i każda miała 'to coś’, ale żadna nie krzyczała 'to tu!’. Jedna pachniała jeszcze, no cóż, trochę zbyt autentycznie, inna była tak nowoczesna, że straciła cały swój rustykalny urok. Szukaliśmy złotego środka. To był moment, w którym zdaliśmy sobie sprawę, że oprócz wyglądu, liczy się cała masa innych rzeczy.

Kiedy już ochłonęliśmy po pierwszej fali ekscytacji, zaczęliśmy patrzeć na wszystko bardziej praktycznie. Czy jest solidne zaplecze dla cateringu? A co z toaletami – czy są czyste i jest ich wystarczająco dużo? No i kluczowa sprawa – noclegi. Nasi goście przyjeżdżali z całej Polski, więc „stodoła na wesele z noclegiem” stała się naszym głównym filtrem. To znacznie ułatwiło poszukiwania. Sprawdzajcie też opinie, serio. Wpisanie w wyszukiwarkę „stodoła na wesele opinie” może uratować wam skórę. My tak odrzuciliśmy jedno miejsce, które na zdjęciach wyglądało bajkowo, a w recenzjach ludzie narzekali na fatalny kontakt z właścicielem. Warto też delikatnie zasugerować gościom charakter imprezy, żeby nikt nie czuł się niekomfortowo w szpilkach na grząskim terenie. Taki luźniejszy dress code to część uroku tego typu imprezy. Niech nikt nie boi się bawić! Każda stodoła na wesele ma swój regulamin, dopytajcie o wszystko, żeby uniknąć niespodzianek.

Portfel kontra marzenia: Ile tak naprawdę kosztuje rustykalny ślub?

No dobrze, a teraz przejdźmy do tematu, który spędza sen z powiek każdej parze: pieniądze. Ile kosztuje wesele w stodole? Odpowiedź brzmi: to zależy. I wiem, że to najgorsza możliwa odpowiedź, ale niestety prawdziwa. Taka impreza może kosztować tyle co wesele w pałacu, a może być też opcją znacznie bardziej budżetową. Wszystko zależy od waszych wyborów.

Główne koszty to oczywiście wynajem miejsca i catering. Sam „stodoła na wesele cennik” może wahać się od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Do tego dochodzi jedzenie, które w przeliczeniu na osobę często kosztuje podobnie jak w tradycyjnym domu weselnym. Gdzie więc można oszczędzić? Przede wszystkim na dekoracjach! To pole do popisu dla kreatywnych dusz. Większość ozdób robiliśmy sami z pomocą przyjaciół. Godziny spędzone na wycinaniu girland, malowaniu słoików i wiązaniu polnych kwiatów, ale satysfakcja i oszczędności – bezcenne. Nasze główne źródło „wesele w stodole wystrój inspiracje” to był Pinterest i po prostu nasze serca. Stworzyliśmy coś swojego. Pamiętajcie też, że każda stodoła na wesele inaczej podchodzi do kwestii alkoholu czy korkowego, co może znacznie wpłynąć na ostateczny budżet.

Chaos pod kontrolą, czyli jak nie zwariować przed wielkim dniem

Organizacja tego wszystkiego to… wyzwanie. Serio. Kalendarz, Excel, setki maili do podwykonawców. W pewnym momencie myślałam, że tego nie ogarnę. Cała ta podróż, od momentu, gdy zobaczysz ten błysk w oku przy zaręczynach, aż do samego ślubu, jest piękna, ale też potrafi być stresująca. Z perspektywy czasu zastanawiam się, czy nie warto było zainwestować w wedding plannera. Może to oszczędziłoby nam kilku nieprzespanych nocy i paru siwych włosów. Jeśli czujecie, że logistyka was przerasta, warto zajrzeć na stronę Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych. Profesjonalna pomoc może być na wagę złota, zwłaszcza gdy wymarzona stodoła na wesele znajduje się na odludziu.

Kolejna rada: nie oszczędzajcie na fotografie. Zdjęcia to jedyna pamiątka, która zostanie z wami na zawsze. Znajdźcie kogoś, kto czuje klimat rustykalny, kto potrafi uchwycić emocje i magię światła prześwitującego przez szpary w deskach. Przeglądajcie portfolia, szukając tych najlepszych, bo nie każda stodoła na wesele jest łatwym miejscem do fotografowania.

A co jeśli będzie lało? O pogodzie i innych demonach

To pytanie powracało do mnie w koszmarach: „A co, jeśli będzie padać?”. Planowaliśmy ceremonię w plenerze, z widokiem na las. I wiecie co? U nas padało. Rano była piękna pogoda, a tuż przed ceremonią lunęło jak z cebra. Ale nasza wymarzona stodoła na wesele była na to przygotowana. Mieliśmy piękny, duży, zadaszony taras, gdzie przenieśliśmy całą uroczystość. I wiecie co? Deszcz bębniący o dach, goście stojący blisko siebie, te wszystkie świece i lampki stworzyły tak niesamowicie przytulny i romantyczny klimat, że dziś nie zamieniłabym tego na nic innego. Czasem plan B okazuje się lepszy niż plan A. Dobra stodoła na wesele musi mieć taki plan B. Zapytajcie o to właścicieli – czy mają agregat na wypadek braku prądu, czy ogrzewanie na chłodniejszy wieczór. To są detale, które zapewnią wam spokój ducha.

Czy było warto? Moje ostatnie słowa do Was

Każda sekunda. Nasze wesele w stodole było dokładnie takie, jak sobie wymarzyliśmy – pełne śmiechu, luzu, tańców na boso i miłości. Było niedoskonałe w swojej doskonałości. Było nasze. Nie bójcie się iść za głosem serca, nawet jeśli wszyscy dookoła mówią wam, że „w rodzinie zawsze było w restauracji”. To wasz dzień. Przejrzyjcie najpiękniejsze stodoły na wesele w Polsce, zakochajcie się w jednej z nich i stwórzcie wspomnienia, które będą was rozgrzewać przez lata. Znajdźcie tę Waszą, idealną stodoła na wesele i zróbcie to po swojemu. Powodzenia!