Kotlety Siekane z Kurczaka z Serem – Mój Przepis na Obiad, Który Zawsze Się Udaje
Pamiętam jak dziś, kiedy po raz pierwszy zrobiłam te kotlety. To było jedno z tych zabieganych popołudni, kiedy lodówka świeciła pustkami, a dzieciaki marudziły, że są głodne. Znalazłam jakąś pierś z kurczaka, kawałek żółtego sera i kilka podstawowych składników. Pomyślałam: „a, zaryzykuję”. Efekt? Absolutne zaskoczenie. Od tamtej pory kotlety siekane z kurczaka z serem stały się naszym domowym hitem, daniem-pewniakiem, które ratuje mnie w każdej sytuacji. To coś więcej niż tylko obiad. To smak domu, poczucie bezpieczeństwa i radość na twarzach moich bliskich.
Chcę się dziś z Wami podzielić tym moim sprawdzonym przepisem na soczyste i obłędnie pachnące kotlety siekane z kurczaka z serem. To jest taka propozycja, która nigdy nie zawodzi. Nieważne czy jesteś początkującym kucharzem, czy szukasz po prostu pomysłu na szybki obiad. Pokażę Wam krok po kroku, jak zrobić kotlety siekane z kurczaka z serem w różnych wersjach – na patelni, dla tradycjonalistów, w piekarniku dla tych co liczą kalorie, a nawet w Thermomixie, dla zabieganych. To jest przepis, który możecie dowolnie modyfikować, bawić się nim i dopasowywać do tego, co akurat macie w lodówce. Gwarantuję, że te dania z piersią kurczaka pokocha cała Wasza rodzina!
Czemu akurat te kotlety? Moja odpowiedź jest prosta
Jeśli miałabym wymienić jedno danie, które robię najczęściej, to byłyby to właśnie one. Dlaczego? Bo to kwintesencja domowej kuchni w najlepszym wydaniu. Nie trzeba być szefem kuchni, żeby wyszły idealne.
Przede wszystkim, szybkość. Czasem mam wrażenie, że te kotlety robią się same. W pół godziny jesteś w stanie wyczarować obiad, który smakuje, jakbyś spędziła nad nim pół dnia. To moje wybawienie w tygodniu, kiedy każda minuta jest na wagę złota. Poza tym, uniwersalność. Możesz je zjeść z ziemniakami, z kaszą, z ryżem, a nawet wsadzić w bułkę i zrobić domowego burgera. Pasują do wszystkiego.
A smak? Och, ten smak. Soczyste kawałeczki kurczaka, ciągnący się, gorący ser… to połączenie jest po prostu genialne. To nie jest suchy, nudny filet z kurczaka. To są kotlety siekane z kurczaka z serem, które mają charakter. Nawet mój niejadek, który na widok mięsa zazwyczaj kręci nosem, wymiata je z talerza. Są delikatne, mięciutkie, idealne jako obiad dla dzieci. I co ważne, można je zrobić w wersji lżejszej, pieczonej, więc nie trzeba mieć wyrzutów sumienia. To naprawdę proste kotlety siekane z kurczaka z serem, które są też dość tanie w przygotowaniu, co w dzisiejszych czasach ma ogromne znaczenie. Gdybym miała polecić jedno danie, które jest szybkie i pyszne, byłyby to właśnie kotlety siekane z kurczaka z serem.
No to do dzieła! Podstawowy przepis, który zawsze wychodzi
Składniki, czyli co musisz mieć pod ręką
Zanim zaczniemy, zbierzmy wszystko co potrzebne. Lista jest krótka i prosta, większość rzeczy pewnie macie w domu.
- Pierś kurczaka: Ja zawsze staram się kupować kurczaka ze sprawdzonego źródła, najlepiej od lokalnego dostawcy. Smak jest wtedy zupełnie inny, serio. Potrzebujemy około pół kilograma. Z takiej ilości wychodzi porcja dla naszej czteroosobowej rodziny i czasem jeszcze coś zostaje na następny dzień. Odwiedźcie stronę gov.pl (link tutaj), żeby dowiedzieć się więcej o certyfikacji żywności.
- Ser żółty: I tu zaczyna się zabawa! Ja jestem fanką ostrego cheddara, który dodaje charakteru, ale mój mąż woli łagodną goudę. Czasem używam mozzarelli, bo pięknie się ciągnie. Wybierzcie taki ser, jaki lubicie, ważne żeby się dobrze topił. Będziecie potrzebować około 150, może 200 gramów – ja sypię na oko, im więcej tym lepiej! Na stronie smakizpolski.com.pl (link) można znaleźć fajne inspiracje o polskich serach.
- Jajko i coś do związania masy: Jedno jajko i parę łyżek mąki pszennej albo bułki tartej. To one sprawią, że nasze kotlety siekane z kurczaka z serem nie rozlecą się na patelni w trakcie smażenia. Ja czasem daję mąkę, czasem bułkę, zależy co mam pod ręką.
- Przyprawy, czyli serce smaku: Sól, świeżo zmielony pieprz (koniecznie!), słodka papryka i czosnek granulowany. Tyle wystarczy, ale nie bójcie się sypnąć hojną ręką. Te kotlety muszą mieć smak!
- Olej do smażenia: Zwykły rzepakowy będzie super.
- Dodatki dla chętnych: Tutaj możecie poszaleć. Ja uwielbiam dodać posiekany szczypiorek albo małą cebulkę pokrojoną w kosteczkę. To podkręca smak i sprawia, że najlepsze kotlety siekane z kurczaka z serem za każdym razem mogą smakować troszkę inaczej. To klucz do idealnych kotletów siekanych z kurczaka z serem.
Jak zrobić proste kotlety siekane z kurczaka z serem? Krok po kroku
Dobra, mamy składniki, to teraz najfajniejsza część. To naprawdę jest proste, zobaczycie.
Najpierw biorę się za siekanie. To jest kluczowe. Pierś kurczaka i ser żółty kroję w malutką kosteczkę, taką wiecie, na oko pół centymetra na pół centymetra. Nie używam maszynki do mielenia! Cały urok tych kotletów polega na tym, że czuć w nich kawałki mięsa i sera. To taka chwila relaksu dla mnie, krojenie i siekanie.
Potem wszystko ląduje w jednej dużej misce. Posiekany kurczak, ser, wbijam jajko, dodaję przyprawy i mąkę. I teraz mieszanie. Rękami, koniecznie! Trzeba to wszystko dobrze połączyć, żeby masa była jednolita i kleista. Jeśli macie ochotę na dodatki, to teraz jest ten moment, żeby je dorzucić. Czasem mam wrażenie, że im więcej rzeczy tam wrzucę, tym lepsze wychodzą. Masa na kotlety siekane z kurczaka z serem powinna być zwarta.
Zwilżam dłonie zimną wodą, żeby masa się do nich nie kleiła i formuję nieduże, lekko spłaszczone kotlety. Takie, żeby nie były za grube, bo wtedy jest ryzyko, że środek będzie surowy. Grubość na palec, powiedzmy, jest idealna. Te szybkie kotlety siekane z kurczaka z serem powinny być mniej więcej równej wielkości.
Na koniec smażenie. Na patelni rozgrzewam olej, ale nie za mocno. Ogień powinien być średni. Kładę kotlety i smażę z każdej strony po kilka minut, aż będą pięknie złociste. Ten zapach topiącego się sera i smażonego kurczaka… po prostu obłęd. To jest najprostszy sposób na pyszny kurczak na patelni, który zawsze się udaje. Cały proces przygotowania kotletów siekanych z kurczaka z serem nie zajmie Wam dużo czasu.
Kilka moich patentów, żeby zawsze wyszły idealne
Na początku mojej przygody z gotowaniem nie wszystko szło gładko. Te kotlety też potrafiły mi spłatać figla. Ale przez lata nauczyłam się kilku sztuczek, które sprawiają, że moje kotlety siekane z kurczaka z serem zawsze wychodzą perfekcyjnie.
Po pierwsze, patelnia. Koniecznie z grubym dnem. Taka patelnia trzyma ciepło i smaży równomiernie. I nie przesadzajcie z ogniem! Za duży ogień spali kotlety z wierzchu, a w środku będą surowe. Za mały – sprawi, że nasiąkną tłuszczem i będą ciężkie. Trzeba znaleźć złoty środek. To jest klucz do sukcesu, żeby przygotować najlepsze kotlety siekane z kurczaka z serem.
Co zrobić, jak się rozpadają? To była moja zmora! Jeśli masa wydaje Ci się za rzadka, po prostu dodaj jeszcze odrobinę mąki albo bułki tartej. Czasem pomaga też wstawienie miski z masą na kwadrans do lodówki. Schłodzona lepiej się formuje.
A skąd wiedzieć, że są już gotowe? Najprościej jest jednego poświęcić i przekroić. W środku mięso musi być białe, nie różowe. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, zwłaszcza przy drobiu. Na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego (link) możecie poczytać o bezpiecznych temperaturach dla mięsa. Ja już robię to na wyczucie.
I ostatnia rada – po usmażeniu odłóżcie kotlety na ręcznik papierowy. On wciągnie nadmiar tłuszczu. Dajcie im też chwilę „odpocząć”, soki w środku się wtedy równomiernie rozejdą i kotlety siekane z kurczaka z serem będą jeszcze bardziej soczyste.
Zabawa w kuchni, czyli jak urozmaicić ten przepis
Najlepsze w tym przepisie jest to, że można go traktować jako bazę i dowolnie modyfikować. Ja rzadko kiedy robię dwa razy identyczne kotlety siekane z kurczaka z serem. Zawsze coś dorzucę, coś zmienię. To świetna zabawa!
Kotlety siekane z kurczaka z serem z piekarnika – opcja fit!
Są dni, kiedy liczę kalorie albo po prostu nie chce mi się stać przy patelni i pilnować smażenia. Wtedy ratuje mnie piekarnik. To jest genialna, lżejsza wersja, a kotlety siekane z kurczaka z serem fit wcale nie tracą na smaku. Przygotowuję masę dokładnie tak samo, formuję kotlety i układam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Czasem spryskuję je delikatnie oliwą w sprayu, żeby miały ładniejszy kolor. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni na jakieś 20-30 minut. Trzeba je obserwować, żeby się za bardzo nie wysuszyły. Czasem, żeby zachowały soczystość, w połowie pieczenia przykrywam je folią aluminiową. Te kotlety siekane z kurczaka z serem z piekarnika to świetna sprawa.
Wersja z pieczarkami – smak jesieni
Mój tata jest zapalonym grzybiarzem, więc jesienią w naszym domu królują grzyby. I wtedy obowiązkowo robię kotlety siekane z kurczaka z serem i pieczarkami. Drobno kroję pieczarki i podsmażam je na maśle, aż cała woda odparuje. Jak ostygną, dodaję je do masy mięsnej. Ten zapach… obłęd. Do takiej wersji super pasuje majeranek. To połączenie smaków jest po prostu fantastyczne. Czasem dodaje też inne grzyby, zależy co tata przyniesie z lasu. Ten wariant to moje ulubione kotlety siekane z kurczaka z serem na jesień.
Co jeszcze można dorzucić? Ogranicza Cię tylko wyobraźnia
Prawda jest taka, że do masy na kotlety siekane z kurczaka z serem można wrzucić prawie wszystko. Ja często robię przegląd lodówki i dodaję to, co trzeba zużyć.
- Kolorowe warzywa: Drobniutko posiekana czerwona papryka, kukurydza z puszki, starta na grubych oczkach i odciśnięta z soku cukinia. Dodają nie tylko smaku, ale też pięknego koloru.
- Coś z charakterem: Kilka suszonych pomidorów pokrojonych w paseczki albo garść oliwek. To nadaje kotletom takiego śródziemnomorskiego sznytu.
- Zielenina: Świeża natka pietruszki to klasyk, ale spróbujcie kiedyś z koperkiem albo kolendrą! Totalnie zmieniają smak.
- Inne sery: Zamiast zwykłego żółtego sera, czasem kruszę trochę fety. Kotlety są wtedy przyjemnie słone. Kozi ser też robi robotę, ale to już wersja dla odważnych.
- Na ostro: Dla fanów pikanterii – odrobina posiekanej papryczki chili. U nas w domu to wersja tylko dla dorosłych!
Każdy taki dodatek sprawia, że prosty przepis na kurczaka z serem staje się czymś nowym i ekscytującym. Każdy dodatek to nowa wersja kotletów siekanych z kurczaka z serem.
Kotlety siekane z kurczaka z serem Thermomix – dla zabieganych
Przyznaję bez bicia, czasem idę na łatwiznę i używam Thermomixa. To urządzenie to zbawienie, kiedy naprawdę nie mam czasu. Siekanie mięsa i sera zajmuje dosłownie kilka sekund. Kurczaka kroję na większe kawałki, wrzucam do naczynia i kilka obrotów na biegu 5-6 i gotowe. To samo z serem. Potem wszystkie składniki do naczynia, mieszanie na wstecznych obrotach i masa gotowa. Chociaż, wiecie co? Czasem i tak wolę posiekać wszystko ręcznie. Ma to swój urok i daje mi poczucie, że wkładam w te kotlety siekane z kurczaka z serem Thermomix trochę więcej serca. Przygotowanie kotletów siekanych z kurczaka z serem w Thermomixie jest dziecinnie proste.
Z czym to się je? Moje ulubione dodatki
Dobre kotlety siekane z kurczaka z serem zasługują na dobre towarzystwo na talerzu. U nas w domu jest kilka sprawdzonych klasyków.
Sprawdzone klasyki
Najczęściej na naszym stole lądują młode ziemniaczki ugotowane w mundurkach i posypane świeżym koperkiem. Do tego obowiązkowo mizeria na gęstej śmietanie. To jest smak dzieciństwa, nic tego nie pobije. Czasem, jak dzieci mają ochotę, robię domowe frytki z piekarnika. Kasza gryczana też super pasuje, zwłaszcza do wersji z pieczarkami. A latem? Zwykła sałatka z pomidorów i cebuli z odrobiną oliwy. Prosto i pysznie. Te domowe kotlety siekane potrafią być eleganckim daniem.
A do tego sos!
Sos to kropka nad „i”. Ja jestem królową sosu czosnkowego na bazie jogurtu greckiego. Trochę czosnku, trochę koperku, sól, pieprz i gotowe. Jest lekki i idealnie pasuje do kurczaka. Czasem robię też prosty sos pieczarkowy albo koperkowy. Taki sos potrafi odmienić całe danie i sprawić, że kotlety siekane z kurczaka z serem smakują jeszcze lepiej.
Wasze pytania – odpowiadam!
Dostaję czasem pytania o te kotlety, więc zebrałam te najczęstsze w jednym miejscu. Może i Wam się przydadzą te odpowiedzi.
- Można je przygotować wcześniej? Pewnie, że tak! To jest super patent na meal prep. Często robię większą porcję masy i trzymam ją w lodówce do następnego dnia. Albo smażę od razu wszystkie kotlety i potem tylko odgrzewam. Smakują równie dobrze.
- Jak długo można je trzymać w lodówce? Usmażone kotlety siekane z kurczaka z serem spokojnie postoją w zamkniętym pojemniku w lodówce 2-3 dni. Można je też mrozić! Zarówno surową masę, jak i gotowe kotlety. To super opcja na „awaryjny” obiad.
- Co zamiast żółtego sera? Jak pisałam wcześniej, można eksperymentować. Feta, ser kozi, mozzarella… wszystko zależy od Waszej fantazji. Czasem dla odchudzenia przepisu na kotlety siekane z kurczaka z serem dodaję chudy twaróg albo serek wiejski, też wychodzi ciekawie.
- A z innego mięsa wyjdą? Oczywiście. Z indyka wychodzą równie pyszne, może nawet delikatniejsze kotlety siekane drobiowe. Można też użyć mięsa z udek kurczaka, jest bardziej soczyste niż pierś. Trzeba je tylko ładnie obrać z kości i skóry.
- Co jak nie mam jajka? Bez paniki. Jajko można zastąpić łyżką mąki ziemniaczanej wymieszanej z odrobiną wody albo „kleikiem” z siemienia lnianego. Chodzi o to, żeby masa się związała.
- Jak zrobić, żeby były bardziej chrupiące? Jeśli lubicie chrupiącą panierkę, możecie obtoczyć uformowane kotlety w bułce tartej panko przed smażeniem. Smażenie na dobrze rozgrzanym tłuszczu też pomaga uzyskać chrupkość.
- Czy mrożony kurczak się nada? Nada się, ale trzeba go bardzo dokładnie rozmrozić i odsączyć z nadmiaru wody, na przykład na ręczniku papierowym. Inaczej masa będzie za rzadka i kotlety mogą się rozpadać.
Moje małe sekrety, które robią wielką różnicę
Po setkach usmażonych kotletów, mam kilka swoich patentów, które sprawiają, że te kotlety siekane z kurczaka z serem są po prostu wyjątkowe. To takie drobiazgi, o których nie piszą w książkach kucharskich.
Po pierwsze, jakość. Nie oszczędzajcie na składnikach. Dobry, soczysty kurczak i aromatyczny ser to 90% sukcesu. Świeżo zmielony pieprz też robi ogromną różnicę w porównaniu do tego zwietrzałego pyłu z torebki.
Po drugie, cierpliwość przy krojeniu. Wiem, że kusi, żeby wrzucić wszystko do malaksera, ale uwierzcie mi, ręcznie siekane mięso ma zupełnie inną teksturę. Chcemy czuć kawałki, a nie jeść mięsną papkę.
Kolejna rzecz: nie wrzucajcie zbyt wielu kotletów na raz na patelnię. One potrzebują przestrzeni. Jak będzie ich za dużo, to temperatura oleju spadnie i zaczną się gotować zamiast smażyć. Będą blade i gumowate. Lepiej smażyć na dwie tury.
I ostatnia, może najważniejsza rada. Doprawiajcie z sercem! Nie bójcie się przypraw. Czasem dodaję szczyptę wędzonej papryki dla głębszego aromatu, czasem trochę ziół prowansalskich. Zanim zacznę smażyć całą partię, często robię małego „kotlecika testowego”, smażę go i próbuję. Wtedy wiem, czy masa jest dobrze doprawiona. Ten przepis na kotlety siekane z kurczaka z serem udoskonalałam latami.
A, i jeszcze jedno! Jak macie chwilę, dajcie masie odpocząć w lodówce z pół godziny. Składniki się „przegryzą”, a masa będzie bardziej zwarta i łatwiejsza w formowaniu.
Smacznego! Mam nadzieję, że pokochacie ten przepis
No i to by było na tyle. Cała filozofia przygotowania najlepszego obiadu na świecie. Mam nadzieję, że ten przepis na kotlety siekane z kurczaka z serem zagości w Waszych domach na stałe, tak jak stało się to u mnie. To jest danie, które łączy, które poprawia humor i które po prostu smakuje każdemu. Proste, szybkie i absolutnie przepyszne.
Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak Wam wyszły i czy macie jakieś swoje patenty na idealne domowe kotlety siekane. Może dodajecie coś wyjątkowego? Uwielbiam czytać o Waszych kulinarnych eksperymentach. Niezależnie od tego, czy zrobicie klasycznego kurczaka na patelni, czy wybierzecie zdrowe kotlety z kurczaka z piekarnika, życzę Wam smacznego! To jest naprawdę najlepszy przepis na obiad z kurczaka, jaki znam. Zróbcie dziś swoje najlepsze kotlety siekane z kurczaka z serem i cieszcie się tym domowym smakiem.
